
25 stycznia 2026 | Miliardy w AI, finansowanie centrów danych, skalowalność w chmurze, globalny wyścig inwestycyjny – Intel, AMD, Qualcomm, NVIDIA, Applied Digital
2026-01-25
27 stycznia 2026 | Metapoznanie AI, analiza w Excel, chipy Maia 200, prognozy klimatu i automatyzacja handlu – Claude, Microsoft, NVIDIA, Earth-2, Minara, Verdent
2026-01-2726 stycznia 2026 | Nowe modele biznesowe AI, szkolenia produktywności, konsolidacja rynku, generowanie światów 3D – OpenAI, Google, Yelp, World Labs, Odyssey, Pliable, Artificial Analysis, Thumbfa.st, GetThis
Rok 2026 przynosi fundamentalną zmianę w sposobie, w jaki firmy będą korzystać ze sztucznej inteligencji i za nią płacić. OpenAI odchodzi od prostych subskrypcji na rzecz modelu opartego na wynikach biznesowych – chcą udziałów w Twoich sukcesach, szczególnie w branżach takich jak biotechnologia czy finanse. Jednocześnie Google udostępnia 6-godzinny certyfikowany kurs Prompting Essentials, który realnie podnosi produktywność zespołów i standaryzuje umiejętności pracy z dużymi modelami językowymi w całej organizacji.
Rynek AI przechodzi przez fazę konsolidacji – Yelp przejmuje startup Hatch za 300 mln USD, by wzmocnić automatyzację komunikacji z klientami, podczas gdy OpenAI zmaga się z kontrowersją wokół GPT-5.2 czerpującego dane z niepewnych źródeł. Równolegle obserwujemy przełom w generowaniu interaktywnych światów 3D – World Labs i Odyssey oferują narzędzia, które z jednego zdjęcia tworzą nawigowalne przestrzenie wirtualne, otwierając nowe możliwości dla e-commerce i szkoleń.
W praktyce biznesowej wyróżniają się cztery kategorie narzędzi: Pliable do analizy danych bez SQL, Artificial Analysis do optymalizacji kosztów modeli AI, Thumbfa.st do generowania miniatur video oraz GetThis do inteligentnego zarządzania zadaniami. To rozwiązania, które już dziś odciążają zespoły i przynoszą wymierny zwrot z inwestycji, bez konieczności zatrudniania dodatkowych specjalistów.
OpenAI chce udziałów w Twoich sukcesach: Koniec ery tanich subskrypcji?

Wyobraź sobie taką sytuację: Twój zespół badawczy, wspierany przez najnowsze modele GPT, odkrywa nową cząsteczkę leku albo opracowuje przełomowy materiał kompozytowy, który zrewolucjonizuje Twoją branżę. Do tej pory płaciłeś stały abonament za dostęp do API i sprawa była zamknięta. Ale te czasy właśnie odchodzą do lamusa. OpenAI, pod wodzą dyrektor finansowej Sarah Friar, szykuje model licencjonowania oparty na wynikach (outcome-based pricing), co oznacza, że gigant z San Francisco chce stać się udziałowcem w Twoich największych sukcesach biznesowych.
Podczas Forum w Davos 22 stycznia 2026 roku, Sarah Friar jasno nakreśliła nową strategię firmy. OpenAI nie chce być tylko dostawcą technologii, ale partnerem biznesowym, który pobiera procent od sprzedaży produktów stworzonych dzięki ich AI. To potężne przesunięcie w modelu biznesowym, które Friar porównuje do układania „kostki Rubika” – firma musi zdywersyfikować przychody, bo koszty mocy obliczeniowej (sięgające astronomicznych 1,4 biliona dolarów w planowanych inwestycjach) są po prostu zbyt wysokie, by utrzymać się tylko z prostych subskrypcji. Na celowniku są przede wszystkim sektory o wysokiej wartości dodanej: biotechnologia, energetyka i finanse.
Co to oznacza dla Ciebie jako przedsiębiorcy? Jeśli Twoja firma zajmuje się innowacjami, musisz zmienić sposób kalkulacji zwrotu z inwestycji (ROI) we wdrożoną technologię AI. Sarah Friar w oficjalnych wypowiedziach sugeruje, że model ten może przyjąć formę licencji na własność intelektualną (IP) lub nawet objęcia udziałów w zyskach z konkretnych leków czy odkryć naukowych. OpenAI już teraz prowadzi rozmowy z firmami takimi jak Revvity w celu licencjonowania danych do trenowania wyspecjalizowanych modeli. To sygnał, że AI przestaje być tylko narzędziem biurowym, a staje się fundamentem procesów badawczo-rozwojowych (R&D), za który trzeba będzie płacić zupełnie inną walutą niż dotychczas.
Szczerze? To mnie nie dziwi, ale budzi sporo pytań o suwerenność technologiczną firm. Jeśli OpenAI dostanie procent od Twojego sukcesu, to kto faktycznie jest właścicielem innowacji? Wpis na blogu OpenAI zatytułowany „Biznes, który skaluje się wraz z wartością inteligencji” sugeruje, że to jedyna droga, by technologia mogła się rozwijać. Ale dla polskiego przedsiębiorcy to jasny komunikat: czytaj uważnie nowe umowy licencyjne w pierwszej połowie 2026 roku, bo model „płacę za zużyte tokeny” może wkrótce dotyczyć tylko prostych zadań, a nie prawdziwego biznesu. To zmiana reguł gry, na którą musisz przygotować swój dział prawny i finansowy już teraz.
Certyfikat od Google w 6 godzin: Jak realnie podnieść produktywność zespołu

Często słyszę od menedżerów, że ich zespoły deklarują, iż „używają AI”, ale kiedy przychodzi do realizacji konkretnych zadań, wszystko kończy się na redagowaniu prostych wiadomości e-mail. Właśnie w tym miejscu z pomocą przychodzi Google ze swoim nowym kursem Google Prompting Essentials. To nie jest kolejny teoretyczny wykład, lecz bardzo konkretne, 6-godzinne szkolenie (choć sprawniejsi użytkownicy mogą przejść je szybciej), które kończy się uzyskaniem certyfikatu. Moim zdaniem to obecnie najlepszy punkt odniesienia dla każdej firmy, która chce ustandaryzować umiejętności pracy z dużymi modelami językowymi (LLM) bez konieczności wydawania fortuny na zewnętrznych konsultantów.
Cały system zaproponowany przez Google opiera się na 5-etapowym schemacie budowania zapytań: zadanie, kontekst, referencje, ocena oraz iteracja. To proste, a zarazem wyjątkowo skuteczne podejście w codziennej praktyce. Kurs uczy nie tylko tego, jak rozmawiać z modelem Gemini, ale przede wszystkim jak stosować zaawansowane techniki, takie jak łańcuchowanie zapytań czy podawanie przykładów w zapytaniu. Pozwala to na automatyczne generowanie skomplikowanych analiz na podstawie arkuszy kalkulacyjnych, sprawne budowanie prezentacji, a nawet tworzenie własnych agentów AI do przeprowadzania testów penetracyjnych nowych pomysłów biznesowych. Szkolenie na platformie Coursera jest ogólnodostępne dla każdego i nie wymaga od uczestników żadnego wcześniejszego doświadczenia technicznego.
Dlaczego warto skierować na to szkolenie swoich pracowników? Ponieważ jest to inwestycja, która zwraca się w skali dni, a nie długich miesięcy. Eksperci z Google wskazują, że opanowanie tych technik pozwala zwiększyć produktywność w wybranych procesach operacyjnych nawet dziesięciokrotnie. Istotne jest to, że w ramach kursu uczestnicy budują własną bibliotekę sprawdzonych szablonów, które stają się trwałym zasobem w Twojej firmie. Eliminuje to wąskie gardło polegające na tym, że tylko jedna osoba w całym dziale realnie rozumie zasady działania sztucznej inteligencji. Zamiast tego, cały zespół zaczyna posługiwać się tym samym standardem i rozumie, jak wycisnąć z dostępnych narzędzi wartościowe wnioski, a nie tylko poprawnie brzmiące teksty. Oficjalna strona Google Skills informuje, że program będzie wspierany co najmniej do października 2026 roku, więc masz wystarczająco dużo czasu, by wpleść go w plan szkoleń na bieżący rok.
Należy jednak pamiętać, że sam certyfikat to jedynie formalne potwierdzenie zdobytej wiedzy. Prawdziwa wartość drzemie w trwałej zmianie przepływu pracy w Twojej organizacji. Po ukończeniu tego kursu Twój pracownik nie powinien już zadawać pytania „jak to zrobić przy użyciu AI”, lecz wiedzieć dokładnie, jak rozbić złożony problem na logiczną sekwencję zadań dla modelu. Jest to kluczowe dla zachowania pełnej zgodności z regulacjami oraz bezpieczeństwa danych firmowych, ponieważ szkolenie uczy również tego, jakich informacji nie należy udostępniać systemom AI. Jeśli szukasz szybkiego i sprawdzonego sposobu na podniesienie kompetencji cyfrowych w swoim zespole, to rozwiązanie jest doskonałym wyborem. Bez zbędnych ogólników, merytorycznie i z oficjalną rekomendacją technologicznego giganta z Mountain View.
Konsolidacja rynku AI: Yelp kupuje Hatch, a GPT-5.2 budzi kontrowersje

Na rynku sztucznej inteligencji obserwujemy obecnie wyraźną fazę dojrzałości – najwięksi gracze systematycznie przejmują mniejsze podmioty, aby skutecznie uzupełniać luki w oferowanej technologii użytkowej. 21 stycznia 2026 roku Yelp ogłosił sfinalizowanie przejęcia startupu Hatch za kwotę 270 milionów dolarów w gotówce, z możliwością zwiększenia tej sumy do 300 milionów dolarów dzięki dodatkowym bonusom retencyjnym. Taka decyzja biznesowa nie jest dziełem przypadku. Hatch to zaawansowana platforma, która automatyzuje wielokanałową komunikację z klientami (poprzez SMS, e-mail oraz kanały głosowe) i precyzyjnie przewiduje jakość potencjalnych kontaktów handlowych. Dla przedsiębiorstw usługowych stanowi to istotne usprawnienie w procesach zarządzania sprzedażą. Zgodnie z danymi zawartymi w raporcie SiliconAngle, Hatch w listopadzie 2025 roku generował przychody rzędu 25 milionów dolarów w skali roku, utrzymując przy tym imponujący, 70-procentowy wzrost. Sytuacja ta potwierdza, że w sektorze AI kluczowy jest nie tylko sam model językowy, ale przede wszystkim to, jak efektywnie wspiera on finalizację procesów sprzedażowych.
Mimo dynamicznego rozwoju, nie wszystkie działania technologicznych gigantów przebiegają bez zakłóceń. W branży pojawiły się niepokojące doniesienia na temat modelu GPT-5.2, który według nieoficjalnych informacji zaczął czerpać wiedzę z kontrowersyjnego źródła, jakim jest „Grokipedia” Elona Muska. Jak informuje serwis TechCrunch, model ten w co najmniej dziewięciu zweryfikowanych przypadkach podawał niespójne i budzące kontrowersje informacje dotyczące faktów historycznych oraz zagadnień medycznych. Stanowi to poważne wyzwanie wizerunkowe dla OpenAI, które konsekwentnie buduje swoją pozycję jako dostawca bezpiecznych rozwiązań dla sektora biznesowego. W sytuacji, gdy modele zaczynają generować błędne informacje na podstawie niezweryfikowanych źródeł, zaufanie będące fundamentem wdrożeń korporacyjnych zostaje wystawione na poważną próbę. Jest to wyraźny sygnał, że stała pętla zwrotna oraz rygorystyczna kontrola jakości treści generowanych przez sztuczną inteligencję są elementami niezbędnymi w każdym nowoczesnym przedsiębiorstwie.
Co istotne, dyrektor zarządzający DeepMind w ostatnim wywiadzie otwarcie skrytykował strategię OpenAI za zbyt pośpieszne wdrażanie formatów reklamowych w usłudze ChatGPT. W jego opinii obecność reklam może negatywnie wpłynąć na postrzeganie sztucznej inteligencji jako obiektywnego i rzetelnego asystenta. Trudno odmówić mu racji – jeżeli Twój cyfrowy doradca zacznie rekomendować konkretne rozwiązania nie ze względu na ich jakość, lecz z powodu opłaconej promocji, cała wartość wykorzystania AI w analityce biznesowej zostanie podważona. Rywalizacja o dominujący model monetyzacji między Google (DeepMind) a OpenAI będzie w dużej mierze definiować sposób, w jaki będziemy korzystać z tych technologii w najbliższej przyszłości.
Dla Ciebie, jako osoby zarządzającej firmą, z powyższych wydarzeń płynie konkretny wniosek: postępująca konsolidacja rynku przekłada się na bardziej stabilne i dojrzałe rozwiązania (czego przykładem jest fuzja Yelp i Hatch), jednak jednocześnie wymaga od Ciebie większej czujności w kwestii źródeł danych, z których korzysta Twoja sztuczna inteligencja. Oficjalny komunikat na łamach Financial Times potwierdza, że transakcja przejęcia przez Yelp zostanie sfinalizowana w lutym 2026 roku. Jest to właściwy moment, aby zweryfikować, czy Twoi dostawcy oprogramowania
Moment GPT-2 dla modeli świata: Wirtualna rzeczywistość na wyciągnięcie ręki

Pamiętasz rok 2019 i premierę GPT-2? Model nie był idealny, ale pokazał, że maszyny mogą pisać sensowne teksty. Dziś przeżywamy to samo, ale w świecie 3D i symulacji fizycznych. To, co zaprezentowały firmy Odyssey i World Labs, to prawdziwa zmiana reguł gry dla e-commerce, nieruchomości i szkoleń. Nie mówimy już o statycznych obrazkach, ale o całych, interaktywnych światach generowanych z jednego zdjęcia lub opisu tekstowego. To wdrożona technologia, która przesuwa granicę tego, co nazywamy „cyfrowym bliźniakiem”.
21 stycznia 2026 roku World Labs udostępniło World API oparte na modelu Marble. To narzędzie pozwala w około 5 minut stworzyć nawigowalny świat 3D z pojedynczej fotografii lub panoramy 360 stopni. Wynik możesz wyeksportować jako tzw. Gaussian splats lub siatki 3D, co oznacza, że możesz go wrzucić do silnika Unity lub Unreal i od razu używać w swoich projektach. Wyobraź sobie wirtualny showroom Twojego salonu meblowego stworzony na podstawie jednego zdjęcia smartfonem, po którym klient może się przejść w goglach VR. To już nie jest science-fiction, to konkretne API, o którym pisze TechCrunch.
Z drugiej strony mamy Odyssey-2 Pro. O ile World Labs stawia na trwałość i edytowalność świata, o tyle Odyssey skupia się na interaktywnym wideo w czasie rzeczywistym. Ich model generuje strumień wideo w rozdzielczości 720p przy 22 klatkach na sekundę, który reaguje na Twoje działania. Wpisujesz „śmiejące się dziecko” i widzisz ewoluującą scenę, która zachowuje się zgodnie z prawami fizyki. Zespół Odyssey nazywa to momentem GPT-2 i trudno się z nimi nie zgodzić. To fundament pod przyszłe, generowane na poczekaniu symulacje szkoleniowe czy interaktywne reklamy, które dostosowują się do reakcji widza.
Dla Twojego biznesu to sygnał, że bariera wejścia w zaawansowane wizualizacje właśnie runęła. Koszt stworzenia modelu 3D budynku czy produktu, który wcześniej wymagał tygodni pracy grafików, spada do ceny kilku minut pracy procesora (GPU). Oczywiście, jesteśmy na etapie prototypów i wczesnych wersji testowych, ale tempo rozwoju jest porażające. Jeśli działasz w branży kreatywnej lub handlu, te narzędzia powinny znaleźć się na Twoim radarze w 2026 roku. Spójrz na stronę World Labs – możliwości edycji obiektów wewnątrz wygenerowanego świata, jak np. przesuwanie kanapy w cyfrowym pokoju, to wgląd w przyszłość zakupów online, która dzieje się na naszych oczach.
Narzędzia AI, które realnie odciążą Twój zespół w 2026 roku

Zamiast podążać za każdą technologiczną nowinką, warto skoncentrować się na rozwiązaniach, które realnie usprawniają codzienne procesy biznesowe. Wybrałem cztery narzędzia, które obecnie najskuteczniej wspierają operacje, marketing oraz zarządzanie danymi w przedsiębiorstwie. Każde z nich stanowi coś znacznie więcej niż tylko prostą nakładkę na ChatGPT – to wyspecjalizowane systemy, pozwalające zaoszczędzić czas w obszarach, w których dotychczas niezbędne było zaangażowanie pracowników lub kosztowne, skomplikowane oprogramowanie.
Pliable to zaawansowana platforma analityczna oparta na sztucznej inteligencji, która porządkuje i strukturyzuje dane biznesowe bez konieczności angażowania inżynierów danych czy samodzielnego pisania zapytań SQL. System generuje przejrzyste modele danych bezpośrednio z Twoich baz (takich jak Snowflake), a zintegrowana asystentka Ellie umożliwia zadawanie pytań o wyniki sprzedaży czy marże przy użyciu zwykłego języka naturalnego. Dzięki temu rozwiązaniu menedżerowie mogą samodzielnie tworzyć raporty i szczegółowo analizować dane aż do poziomu pojedynczych transakcji, co według analiz firmy Gartner może uchronić przedsiębiorstwo przed stratami wynikającymi z niewłaściwego zarządzania informacjami, które wynoszą średnio 12,9 mln USD rocznie.
Artificial Analysis stanowi z kolei niezbędne wsparcie dla każdego lidera, który wdraża rozwiązania AI na większą skalę i dąży do optymalizacji kosztów operacyjnych. Narzędzie to zestawia ze sobą setki modeli językowych pod kątem ich możliwości intelektualnych, szybkości działania oraz ceny, dostarczając obiektywny punkt odniesienia dzięki autorskiemu wskaźnikowi Intelligence Index v4.0. Dostępny w ramach platformy system rekomendacji precyzyjnie podpowie Ci, czy do konkretnego zadania lepiej wykorzystać kosztowny model GPT-4, czy może postawić na znacznie tańsze i szybsze rozwiązanie od Anthropic lub Meta. Jest to kluczowe, aby unikać przepłacania za nadmiarową moc obliczeniową w sytuacjach, gdy w zupełności wystarczy prostszy algorytm.
Thumbfa.st to skuteczne narzędzie wspierające Twój dział marketingu oraz twórców treści wideo na platformie YouTube. Rozwiązanie to wykorzystuje sztuczną inteligencję do generowania profesjonalnych miniatur w czasie krótszym niż 4 minuty, zapewniając przy tym spójne odwzorowanie twarzy na podstawie zaledwie jednego przesłanego zdjęcia. Masz również możliwość wklejenia linku do dowolnego materiału wideo konkurencji, a algorytmy AI przeanalizują jego stylistykę oraz kompozycję, aby przygotować dla Ciebie podobne warianty, zoptymalizowane pod kątem współczynnika klikalności (CTR). Pozwala to wyeliminować problem niespójnego wizerunku marki oraz uniknąć wielu godzin spędzonych w programach graficznych przez osoby nieposiadające specjalistycznego przygotowania plastycznego.
GetThis to inteligentny asystent wspomagający zarządzanie zadaniami, który skutecznie eliminuje żmudny proces ręcznego wpisywania obowiązków do kalendarza lub systemu CRM. Narzędzie potrafi błyskawicznie przechwycić notatkę głosową, fragment rozmowy na czacie czy zrzut ekranu, a następnie automatycznie przekształcić je w ustrukturyzowane zadanie z konkretnym terminem realizacji i odpowiednią kategorią. System funkcjonuje niczym filtr dla Twojego strumienia myśli, analizując kontekst i sugerując optymalne kolejne kroki, co znacząco redukuje obciążenie poznawcze podczas planowania harmonogramu dnia. To doskonałe rozwiązanie dla zapracowanych właścicieli firm, którzy generują setki pomysłów i spraw do załatwienia, lecz nie dysponują czasem na ich żmudne, ręczne katalogowanie.




