
2 lutego 2026 | AI-washing w zwolnieniach, profesjonalne wideo AI, wielojęzyczne modele i audyty prawne – Murder Board Method, Projekt ATLAS, Claude, Gemini 3 Pro, Kling 2.6
2026-02-023 lutego 2026 | Claude na Marsie, fuzja SpaceX i xAI, partnerstwo Snowflake z OpenAI, ściana pamięci GPU oraz przegląd narzędzi AI: Molthunt, ChaChing, Amara, Tooldrop i Codex
Grudień 2025 i początek 2026 roku przynoszą przełomowe wydarzenia, które na trwałe zmieniają sposób, w jaki postrzegamy możliwości sztucznej inteligencji w biznesie. NASA z sukcesem wdrożyła modele Claude firmy Anthropic do autonomicznego sterowania łazikiem Perseverance na Marsie, pokonując dystanse ponad 200 metrów bez ingerencji człowieka. Równolegle Elon Musk prowadzi rozmowy o fuzji SpaceX z xAI, budując imperium o wartości przekraczającej bilion dolarów, które może zdominować globalną infrastrukturę danych dzięki orbitalnym centrom obliczeniowym. Snowflake ogłosił partnerstwo z OpenAI o wartości 200 milionów dolarów, otwierając przedsiębiorstwom bezpieczny dostęp do najnowszych modeli GPT bez skomplikowanych integracji.
Technologia rozwija się jednak szybciej niż infrastruktura potrafi za nią nadążyć. Najnowsze badania nad modelami takimi jak DeepSeek-R1 ujawniają fundamentalne ograniczenie zwane "ścianą pamięci" – wąskie gardło w postaci zbyt małej pamięci HBM w procesorach graficznych, które wymusza rewolucję w architekturze systemów AI. Jednocześnie rynek wypełnia się wyspecjalizowanymi narzędziami, które przekładają teoretyczne możliwości AI na konkretne oszczędności: od platform takich jak Molthunt, gdzie agenci AI autonomicznie odkrywają innowacje, przez ChaChing redukujący koszty rozliczeń o połowę, aż po Amara umożliwiającą tworzenie światów 3D prostymi komendami tekstowymi.
Dla polskich przedsiębiorców to jasny sygnał: AI przestało być futurystyczną wizją i stało się narzędziem codziennej optymalizacji kosztów, bezpieczeństwa danych i efektywności operacyjnej. Wygra nie ten, kto ma najlepszą technologię, ale ten, kto najszybciej zrozumie, jak zadawać właściwe pytania posiadanym danym i jak skutecznie zintegrować dostępne rozwiązania ze swoją strategią biznesową.
Claude na Marsie: Co to oznacza dla Twojej logistyki i automatyzacji?

Jeśli sądziłeś, że zaawansowane modele językowe znajdują zastosowanie jedynie przy redagowaniu e-maili czy streszczaniu przebiegu spotkań, to NASA właśnie dostarczyła dowodów na to, jak bardzo mylne było to przekonanie. W grudniu 2025 roku byliśmy świadkami wydarzenia, które jeszcze dwa lata temu mogłoby uchodzić za czystą wizję z filmu science-fiction. Łazik Perseverance, operujący około 225 milionów kilometrów od Twojego biura, przekazał sterowanie w ręce sztucznej inteligencji. Nie był to przy tym przypadkowy system, lecz modele Claude opracowane przez Anthropic, które w ścisłej współpracy z JPL (Jet Propulsion Laboratory) zaplanowały i zrealizowały w pełni autonomiczne przejazdy po trudnym terenie Czerwonej Planety.
Warto przyjrzeć się konkretnym liczbom, ponieważ to one najlepiej obrazują skalę tego sukcesu. 8 i 10 grudnia 2025 roku łazik pokonał dystanse wynoszące odpowiednio 210 i 246 metrów, opierając się wyłącznie na analizach przeprowadzonych przez AI. Nie była to bynajmniej prosta trasa po utwardzonej nawierzchni. Claude musiał samodzielnie przeanalizować dostarczone zdjęcia orbitalne, precyzyjnie ocenić teren pod kątem potencjalnych zagrożeń – takich jak ostre odłamki skalne, rozległe pola głazów czy niebezpieczne piaszczyste wydmy – a następnie wyznaczyć optymalne punkty orientacyjne. Cały ten proces podlegał weryfikacji przez tzw. cyfrowego bliźniaka łazika w laboratoriach NASA, gdzie przed wysłaniem ostatecznej komendy w przestrzeń kosmiczną sprawdzano ponad 500 000 zmiennych telemetrycznych. O tym istotnym osiągnięciu technologicznym możecie przeczytać więcej w oficjalnym komunikacie serwisu ScienceDaily.
Dlaczego ta informacja ma znaczenie dla Ciebie jako właściciela firmy działającej w Polsce? Stanowi ona ostateczne potwierdzenie, że technologia autonomicznego planowania operacji oraz podejmowania decyzji w czasie rzeczywistym osiągnęła już pełną dojrzałość rynkową. NASA na co dzień mierzy się z ogromnymi opóźnieniami w komunikacji – sygnał wysłany z Ziemi dociera na Marsa średnio po kilkunastu minutach. Twoje przedsiębiorstwo może napotykać na analogiczne „wąskie gardła” w przepływie informacji, na przykład między magazynem a centralą lub między pracownikami w terenie a systemem zarządzania. Wykorzystanie modeli takich jak Claude do bieżącej analizy ryzyka i samodzielnego planowania procesów, bez konieczności oczekiwania na akceptację człowieka na każdym etapie, to niezwykle skuteczne narzędzie służące optymalizacji kosztów i czasu. Jak informuje NDTV Science, dzięki wdrożeniu AI łazik jest w stanie realizować znacznie więcej zadań w skali tygodnia, ponieważ nie musi już bezczynnie czekać na każdą pojedynczą instrukcję nadawaną z Ziemi.
W mojej ocenie to wyraźny sygnał, że nadszedł czas, aby przestać postrzegać sztuczną inteligencję jedynie jako ciekawostkę do generowania prostych tekstów. Skoro Claude potrafi w bezpieczny sposób przeprowadzić wart miliardy dolarów, unikalny sprzęt przez nieprzewidywalne marsjańskie pustkowia, to z dużą pewnością poradzi sobie również z optymalizacją Twojej floty transportowej czy zarządzaniem złożonym łańcuchem dostaw. Kluczowym elementem jest tutaj pętla zwrotna oraz wbudowana zdolność modelu do autokrytyki – Claude samodzielnie analizował generowane plany i nanosił niezbędne poprawki, zanim jakikolwiek człowiek zdążył się z nimi zapoznać. To jest właśnie właściwy kierunek rozwoju: AI, które nie tylko biernie wykonuje polecenia, ale aktywnie poszukuje najefektywniejszej drogi do wyznaczonego celu, znacząco ograniczając potrzebę Twojej nieustannej kontroli. Mówiąc wprost, mamy do czynienia z fundamentalną zmianą w podejściu do automatyzacji procesów biznesowych.
Kosmiczna fuzja Muska: Czy SpaceX i xAI stworzą monopol na dane?

Elon Musk ponownie podejmuje śmiałe kroki, które mogą zdominować globalny rynek technologiczny na nadchodzące dekady. Zgodnie z doniesieniami z początku lutego 2026 roku, miliarder prowadzi zaawansowane rozmowy dotyczące fuzji SpaceX ze swoim startupem rozwijającym sztuczną inteligencję, czyli xAI. Informacja ta, szeroko komentowana przez New York Post, sugeruje powstanie ogromnego imperium o rynkowej wartości przekraczającej bilion dolarów. W tym przypadku kluczowa nie jest jednak sama wycena, lecz twarda i pragmatyczna logika biznesowa.
Wyzwanie stojące przed xAI jest klarowne: rozwój zaawansowanych modeli językowych, takich jak Grok, generuje ogromne koszty i wymaga znacznych nakładów na infrastrukturę obliczeniową, których młody startup nie zdoła udźwignąć samodzielnie bez stałego dopływu kapitału. Z drugiej strony funkcjonuje SpaceX – efektywne przedsiębiorstwo generujące wysokie zyski z marżą EBITDA na poziomie 50% oraz stabilnym portfelem kontraktów rządowych, zapewniających bezpieczeństwo finansowe na lata. Połączenie tych dwóch podmiotów to nie tylko wsparcie finansowe dla xAI, ale przede wszystkim strategiczny krok w stronę budowy orbitalnych centrów danych. Wizja serwerowni umieszczonych na orbicie, zasilanych energią słoneczną i komunikujących się bezpośrednio z systemem satelitarnym Starlink, wyznacza zupełnie nowy punkt odniesienia dla całej globalnej infrastruktury IT.
Dla polskiego przedsiębiorcy ta fuzja stanowi czytelny sygnał: sztuczna inteligencja przestaje być wyłącznie domeną oprogramowania, stając się integralną częścią fizycznej infrastruktury technicznej. Cathie Wood z Ark Invest zauważyła, że taka konsolidacja aktywów staje się coraz bardziej prawdopodobna, co może znacząco przyspieszyć plany giełdowe SpaceX. Rynkowe spekulacje wskazują na debiut giełdowy (IPO) jeszcze w 2026 roku, przy wycenie sięgającej astronomicznej kwoty 1,5 biliona dolarów. Choć te liczby robią ogromne wrażenie, warto śledzić merytoryczne analizy na kanałach takich jak Elon Musk Evolution, które szczegółowo rozkładają tę strategię na czynniki pierwsze. Musk konsekwentnie buduje ekosystem, w którym dane pozyskiwane z orbity zasilają algorytmy AI, a te z kolei optymalizują złożoną logistykę kosmiczną oraz operacje ziemskie.
Co te zmiany oznaczają dla Twojego biznesu? Przede wszystkim należy przygotować się na zupełnie nowy etap w powszechnym dostępie do informacji. Jeśli xAI zyska bezpośredni dostęp do infrastruktury SpaceX, modele takie jak Grok mogą stać się najbardziej aktualnymi systemami analitycznymi na świecie, przetwarzającymi zmiany zachodzące na Ziemi w czasie rzeczywistym bezpośrednio z perspektywy satelitarnej. Może to stanowić istotny przełom dla firm działających w sektorze rolnictwa, budownictwa czy handlu międzynarodowego. W mojej ocenie obserwujemy właśnie narodziny pierwszego w historii w pełni zintegrowanego giganta, który kontroluje zarówno „mózg” (AI), jak i „układ nerwowy” (globalną sieć satelitarną) nowoczesnego świata. Kwestia bezpieczeństwa pozostaje tematem na odrębną dyskusję, jednak z perspektywy czysto biznesowej jest to strategiczny majstersztyk, który zmusi rynkową konkurencję do podjęcia bardzo kosztownych działań obronnych.
Snowflake i OpenAI za 200 milionów dolarów: Twoje dane wreszcie bezpieczne?

To może być najważniejszy kontrakt tego roku dla całego sektora B2B. 2 lutego 2026 roku Snowflake ogłosił nawiązanie wieloletniego partnerstwa z OpenAI o wartości 200 milionów dolarów. Dla każdej osoby zarządzającej danymi w przedsiębiorstwie jest to wiadomość o znaczeniu kluczowym. Dlaczego? Ponieważ do tej pory korzystanie z najbardziej zaawansowanych modeli OpenAI w środowisku korporacyjnym często wymagało skomplikowanych integracji za pośrednictwem platformy Microsoft Azure, co nie zawsze okazywało się optymalne pod kątem wydajności czy łatwości wdrożenia. Obecnie OpenAI wchodzi bezpośrednio do samego centrum ekosystemu danych Snowflake.
Dzięki tej strategicznej umowie, modele takie jak GPT-5.2 oraz ChatGPT Enterprise stają się integralną częścią platform Snowflake Cortex AI i Snowflake Intelligence. Co to zmienia w codziennej praktyce dla Twojego zespołu? Przede wszystkim całkowicie znika problem przesyłania wrażliwych danych między różnymi chmurami obliczeniowymi. Wszystkie procesy odbywają się wewnątrz bezpiecznego środowiska Snowflake, co znacząco zwiększa zgodność z regulacjami i standardami prawnymi oraz ogólny poziom bezpieczeństwa informacji. Jak donosi serwis The Register, przedsiębiorstwa zyskają możliwość budowania własnych agentów sztucznej inteligencji i analizowania danych multimodalnych (obejmujących nie tylko tekst, ale również obrazy czy pliki audio) za pomocą języka naturalnego. To koniec czasów, w których do wyciągnięcia konkretnych wniosków z bazy danych potrzebowałeś całego zespołu analityków przygotowujących skomplikowane zapytania SQL.
Istotnym elementem tej współpracy jest efektywne wykorzystanie OpenAI Apps SDK i AgentKit. Twoja firma będzie mogła tworzyć dedykowane aplikacje AI, które doskonale rozumieją specyficzny kontekst Twojego biznesu, ponieważ posiadają bezpośredni dostęp do historii transakcji, operacji logistycznych czy preferencji klientów zapisanych w chmurze danych. Giganci rynkowi, tacy jak Canva czy WHOOP, już teraz wykorzystują te nowe możliwości do prowadzenia zaawansowanej analityki i skutecznego wspomagania kluczowych decyzji biznesowych. Oficjalny komunikat opublikowany na blogu OpenAI wyraźnie podkreśla, że nadrzędnym celem jest uczynienie firm w pełni gotowymi na wdrożenie sztucznej inteligencji bez konieczności posiadania głębokiej wiedzy technicznej przez zarząd czy kadrę menedżerską wyższego szczebla.
Dla mnie to jasny sygnał: bariera wejścia do świata zaawansowanej analityki opartej na AI właśnie znacząco się obniżyła. Jeśli Twoja firma korzysta już z rozwiązań Snowflake (a robi to obecnie ponad 12 600 klientów na całym świecie), to właśnie zyskałeś dostęp do najbardziej innowacyjnych narzędzi bez konieczności kosztownej przebudowy całego systemu IT. To ogromna oszczędność czasu oraz zasobów finansowych. Należy jednak pamiętać, że Twoja konkurencja zyska w tym samym momencie te same instrumenty działania. Wygra ten podmiot, który szybciej zrozumie, jakie pytania warto zadać posiadanym danym, a nie ten, kto zatrudnia lepszego programistę. To wyraźne przesunięcie punktu ciężkości z samej technologii na strategię biznesową, co osobiście uważam za bardzo pozytywny i zdrowy trend rynkowy.
Ściana pamięci: Dlaczego samo kupowanie nowych GPU już nie pomoże?

Przez ostatnie lata żyliśmy w przekonaniu, że wystarczy dokupić więcej mocy obliczeniowej, wrzucić szybsze procesory graficzne (GPU) i problem wydajności AI sam się rozwiąże. No więc mam dla Ciebie złą wiadomość: właśnie uderzyliśmy w ścianę. I nie jest to ściana mocy obliczeniowej, ale „ściana pamięci”. Najnowsze badania, w tym te dotyczące modelu DeepSeek-R1, pokazują, że dzisiejsze systemy AI są ograniczone nie przez to, jak szybko potrafią liczyć, ale przez to, jak szybko i ile danych mogą przetrzymać w pamięci podręcznej.
Spójrzmy na fakty z najnowszego raportu technicznego NVIDIA. Model DeepSeek-R1 ma aż 671 miliardów parametrów. Aby uruchomić go z pełnym kontekstem (milion tokenów), potrzeba około 900 GB pamięci. Tymczasem najnowsza, potężna karta NVIDIA B200 posiada „zaledwie” 192 GB pamięci HBM3e. Co to oznacza? Że nawet najnowocześniejszy sprzęt nie jest w stanie samodzielnie uciągnąć najbardziej zaawansowanych procesów. To ogromne wyzwanie dla firm, które planują budowę własnej infrastruktury AI. Tradycyjne podejście „kupmy mocniejszy serwer” przestaje działać, bo wąskie gardło przeniosło się w zupełnie inne miejsce.
Rozwiązaniem, o którym coraz głośniej w kuluarach, jest tzw. rozproszona inferencja (disaggregated inference). Chodzi o to, by przestać traktować serwer jako jeden blok i zacząć rozdzielać zadania na wyspecjalizowane jednostki połączone ultraszybkimi światłowodami. Jak wynika z publikacji na arXiv, takie podejście pozwala skalować pamięć niezależnie od mocy obliczeniowej. Dla Twojego biznesu to sygnał, że architektura IT w Twojej firmie będzie musiała stać się bardziej modułowa. Zamiast inwestować w jeden drogi „superkomputer”, będziesz musiał pomyśleć o systemach, które potrafią inteligentnie zarządzać zasobami w sieci.
Szczerze mówiąc, to zaskoczyło nawet największych optymistów. Optymalizacje takie jak kompresja wag modelu (NVFP4) pozwalają co prawda wycisnąć z kart Blackwell więcej, osiągając nawet 368 tokenów na sekundę, ale to wciąż walka z fizyką. Jeśli planujesz wdrożenie zaawansowanych agentów AI, którzy mają pracować na ogromnych bazach dokumentów, musisz wziąć pod uwagę, że koszty infrastruktury mogą wzrosnąć nie z powodu procesorów, ale właśnie przez zapotrzebowanie na drogą pamięć HBM. Moim zdaniem, to wymusi na rynku przejście w stronę bardziej efektywnych, mniejszych modeli dopasowanych do konkretnych zadań, zamiast próby rozwiązywania wszystkiego jednym, gigantycznym systemem. To ważna lekcja dla każdego menedżera: w AI „większe” nie zawsze znaczy „lepsze”, a na pewno znaczy „znacznie trudniejsze do utrzymania”.
Przegląd narzędzi AI: Od autonomicznych agentów po raporty w stylu McKinsey

Rynek narzędzi AI zmienia się tak szybko, że łatwo przeoczyć prawdziwe perełki, które mogą realnie zaoszczędzić czas Twojego zespołu. Zamiast ogólnych chatbotów, rok 2026 przynosi wyspecjalizowane rozwiązania, które rozwiązują konkretne problemy biznesowe – od redukcji kosztów obsługi płatności po błyskawiczne generowanie profesjonalnych raportów. Oto zestawienie narzędzi, które moim zdaniem zasługują na Twoją uwagę w tym kwartale.
Molthunt to pierwsza na świecie platforma typu „launchpad”, na której to agenci AI, a nie ludzie, odkrywają, oceniają i promują nowe projekty technologiczne. System działa autonomicznie: agenci zgłaszają swoje eksperymenty, aplikacje i narzędzia, a społeczność innych botów oraz użytkowników głosuje na najlepsze z nich, tworząc rankingi w czasie rzeczywistym. Dla biznesu to świetne narzędzie do śledzenia innowacji generowanych przez AI bez konieczności ręcznego przeszukiwania setek forów. Pozwala to na błyskawiczne wyłapanie nowych trendów i narzędzi, które powstają dosłownie na naszych oczach w tempie niedostępnym dla ludzkich analityków.
ChaChing to rozwiązanie finansowe, które pozwala na korzystanie z zaawansowanych funkcji Stripe Billing przy kosztach niższych o połowę. Narzędzie obsługuje zarządzanie subskrypcjami, fakturowanie, rozliczenia oparte na zużyciu (np. za liczbę tokenów AI) oraz automatyczne odzyskiwanie płatności, zachowując jednocześnie Twoje istniejące konto Stripe do procesowania transakcji. Jest to idealne rozwiązanie dla firm SaaS i dostawców usług AI, którzy chcą skalować model subskrypcyjny bez oddawania gigantycznych prowizji za samą logikę bilingową. W dobie optymalizacji kosztów operacyjnych, 50% oszczędności na obsłudze płatności to argument, obok którego trudno przejść obojętnie.
Amara to zaawansowana wtyczka do silnika Unreal Engine, która rewolucjonizuje tworzenie treści 3D za pomocą prostych komend tekstowych lub obrazów. Pozwala na błyskawiczne generowanie całych światów, modeli i środowisk, co skraca tygodnie pracy grafików do zaledwie kilku sekund rozmowy z AI. Umożliwia kreatywne iterowanie scen w czasie rzeczywistym, gdzie użytkownik może konwersacyjnie zmieniać elementy otoczenia czy detale meshów. Dla branży e-commerce, marketingu czy deweloperów gier to potężne narzędzie do redukcji kosztów produkcji wizualnej i szybkiego prototypowania produktów cyfrowych.
Tooldrop to asystent biurowy, który potrafi zamienić nieuporządkowane pliki, takie jak PDF-y, arkusze Excel czy nawet zdjęcia odręcznych notatek, w profesjonalne raporty i prezentacje. Narzędzie automatycznie wyciąga kluczowe dane, porządkuje je i nadaje im strukturę wizualną godną czołowych firm doradczych, takich jak McKinsey. Rozwiązuje to odwieczny problem marnowania godzin na formatowanie slajdów i ręczne przepisywanie danych z dokumentów źródłowych. Dzięki Tooldrop, Twój zespół może skupić się na analizie wniosków, zamiast na walce z układem strony w PowerPoint.
Codex w nowej odsłonie jako samodzielna aplikacja desktopowa od OpenAI to centrum dowodzenia dla autonomicznych agentów programistycznych. Pozwala na zlecanie wielu zadań jednocześnie, takich jak naprawianie błędów w kodzie, dopisywanie nowych funkcji czy refaktoryzacja całych projektów w izolowanych środowiskach chmurowych. Agenty pracują równolegle, co pozwala skrócić czas realizacji projektów IT z tygodni do dni, dając menedżerom pełny wgląd w postępy prac w czasie rzeczywistym. To przełom dla firm, które chcą przyspieszyć rozwój własnego oprogramowania bez drastycznego zwiększania zatrudnienia w działach technicznych.




